Poufny (Polska)
Jeden raport z sześciu systemów marketingowych
Google Analytics, Google Ads, Search Console, LinkedIn, Meta i CRM czytane do jednego raportu, o który pytasz zwykłym językiem
Jaka była sytuacja na starcie?
Klient prowadzi program wsparcia pracowników sprzedawany działom HR. Marketing rozjeżdżał się na sześć systemów, które nie rozmawiały ze sobą: Google Analytics dla strony, Search Console dla wyszukiwarki, Google Ads dla ruchu płatnego, LinkedIn i Meta dla social mediów oraz Pipedrive dla lejka sprzedaży. Odpowiedź na pytanie „który kanał realnie przynosi klientów” oznaczała otwarcie sześciu paneli i ręczne zestawianie liczb w arkuszu.
Jaki problem trzeba było rozwiązać?
Nikt nie potrafił powiązać wydatków z efektami. Analytics pokazywał ruch z reklam, ale nie to, ile kosztował. Baza mailingowa z wierzchu wyglądała zdrowo, a po cichu się sypała. Instagram sprawiał wrażenie martwego, tylko nie dało się stwierdzić, czy to prawda, czy błąd pomiaru. Każda decyzja budżetowa zapadała na wyczucie, bo liczby potrzebne do porządnej decyzji zbierało się cały dzień i były nieaktualne, zanim powstały.
Jak rozwiązaliśmy problem?
Zbudowaliśmy konektor tylko do odczytu, który czyta wszystkie sześć systemów i udostępnia je jako raporty wywoływane przez asystenta AI. Klient zadaje pytanie zwykłym językiem i dostaje odpowiedź opartą na aktualnych liczbach: ile wydano, co to przyniosło, które posty zadziałały, jak przesuwa się lejek. Żadnego panelu do otwierania i żadnego arkusza do utrzymywania.
Jak wyglądało podejście?
Zaczęliśmy od pytań, które klient naprawdę zadaje, i cofnęliśmy się do danych potrzebnych do każdej odpowiedzi. Każdy raport zwraca gotową, czytelną odpowiedź zamiast surowego wyniku z API, więc asystent analizuje liczby, a nie tonie w JSON-ie. Dostęp nadaje sam klient do swoich kont i jest on wyłącznie do odczytu, więc konektor nie zmieni kampanii, nie przesunie budżetu i nie wyda ani złotówki.
Jak to może pomóc Twojej firmie?
Jeśli Twój marketing siedzi w kilku systemach i nikt nie umie powiedzieć, który zarabia na swój budżet, dane najczęściej już są. Po prostu leżą osobno. Połączenie ich jest szybsze i tańsze niż dokładanie kolejnego panelu, a raportowanie z całodniowego składania zamienia się w pytanie, na które odpowiedź masz w minutę.
Jakiego dostępu potrzebuje konektor?
Tylko do odczytu i nadaje go sam klient. W Google Analytics, Search Console i Google Ads dodajesz nasze konto serwisowe do swoich kont, w LinkedIn i Meta zatwierdzasz połączenie do odczytu. Każdy dostęp możesz cofnąć w dowolnym momencie i przestaje działać natychmiast. Konektor nie wysyła żadnych zapytań zapisujących, więc nie utworzy, nie zmieni ani nie zatrzyma kampanii, nie przesunie budżetu i nie wyda pieniędzy.
Kto widzi dane?
Wyłącznie klient, do którego należą. Dane i klucze każdego klienta leżą w odizolowanej przestrzeni, której nie czyta żadna inna. Niczego nie łączymy między klientami, nie porównujemy z innymi reklamodawcami i nikomu nie sprzedajemy.
Co realnie wyszło po połączeniu systemów?
Trzy rzeczy, których nikt wcześniej nie widział. Koszt konwersji z reklam w wyszukiwarce dało się policzyć po raz pierwszy. Szesnaście procent bazy mailingowej okazało się niedoręczalne, co tłumaczyło powolny spadek dostarczalności. A zasięg na Instagramie faktycznie był bliski zeru, co potwierdziło przypuszczenie, którego klient nie potrafił udowodnić.
Ile trwa podłączenie nowego systemu?
Po stronie klienta minuty. Każde połączenie to jedna strona: nadajesz dostęp do odczytu, potwierdzasz konto i pojawia się w kolejnym raporcie. Praca leży po naszej stronie, w budowie i utrzymaniu konektora.
Chcesz zautomatyzować swoje operacje?
Opisz swoje wyzwanie, a my skontaktujemy się z Tobą jak najszybciej.
Powiązane case studies
Ten sam konektor stoi za naszą pracą raportową u pozostałych klientów.
Automatyzacja procesów dla firm usługowych
Asystent rezerwacji WhatsApp oparty na AI
Od wiadomości do potwierdzonych wizyt
Wyniki w skrócie
Wellbeing pracowniczy
Poufny (Polska)